Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

sobota, 22 kwietnia 2017

Nietypowa wiosna... ?

.. a może to prawidłowe ?....
Ta wiosna jest niesamowita... niesamowita, bo już dawno nie było tak zimnej i tak kapryśnej wiosny jak jest teraz...
Było trochę cieplejszych dni, ale tego co w tym tygodniu pokazała (wiosna oczywiście) dawno nie było.
Przyzwyczajeni byliśmy od razu do ciepła, a tu klops... zimno, śnieżnie i deszczowo...
A po środowej wizycie na działce myślałam że padnę.. normalnie jakby walec przejechał po kwiatach... prawie wszystko leżało przygniecione grubą warstwą mokrego i ciężkiego śniegu... teraz już jest lepiej, ale i tak nie wiadomo czy wszystko się podniesie... dobrze że wcześniej zrobiłam trochę zdjęć, bo na razie nie mam ochoty pokazywać takiej zmaltretowanej działki...
 
Tak było w świąteczny poniedziałek... 
 





















 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Moja duma...

Sześć lat temu wysiałam nasionka i teraz z roku na rok jest jej więcej...  jest już całkiem spora kępa, ale muszę ją chyba przesadzić w bardziej cieniste miejsce, bo za szybko przekwita...
Chciałabym jeszcze pełną... może kiedyś kupię...  a o czym mowa ?...
oczywiście o Sangwinarii kanadyjskiej...



Kwitną też już inne rośliny wiosenne i jest coraz bardziej kolorowo... jak ja lubię wiosnę... ciepłą oczywiście, a ostatnie dni są naprawdę ciepłe...












niedziela, 26 marca 2017

Zimno, ale wiosennie...

Przespałam odliczanie dni do wiosny, ale nic to... i tak nadeszła ta kalendarzowa, bo o prawdziwej chyba na razie nie ma mowy... jest zimno, deszczowo...
Ale ma być cieplej i to się liczy... niech jest, bo przymusowe siedzenie w domu nikomu nie służy...
Mimo tych chłodnych dni, uporałam się z porządkami na działce... wszystko uprzątnięte, róże przycięte i teraz tylko czekać kiedy wszystko buchnie kwieciem...










poniedziałek, 20 lutego 2017

29 dni...

Czas szybko płynie, i do wiosny pozostało 29 dni....
Dzisiaj zlustrowałam działkę... szukałam czegoś, co by zwiastowało że wiosna nadchodzi... za wiele nie znalazłam, bo ziemią jeszcze zmarznięta, śnieg leży i zrobiły się zastoiny wody...
Trochę się obawiam że niektóre rośliny w takich warunkach nie przetrzymają...

 



W bardziej suchym miejscu wygrzebują się powoli przebiśniegi, swoje wielkie pąki pokazuje również wilczomlecz no i gęsiówka która wytrzymuje dosyć dobrze zimy... nie widać jeszcze nigdzie krokusów ani tulipanów...








Róże które kupiłam jesienią w markecie, przesadziłam w większe donice i zadołowałam w folii.. widać że przeżyły, bo nawet liście mają zielone i wyraźnie widać pąki...




wtorek, 14 lutego 2017

35 dni....

... do wiosny...
 Dni upływają szybko, a za oknem prószy śniegiem... zrobiło się biało, ale to drobny śnieg.. właściwie "proszek"... myślę że to ostatnie podrygi zimy, bo zapowiadają ocieplenie i to dość znaczne... i
Dzisiaj Walentynki... dostałam od mojego osobistego eM'a storczyka... moja dawna kolekcja jakoś wymarła, więc muszę ją odnowić... zostało mi tylko kilka, a miałam kilkanaście... i sama nie wiem co się stało, ale ginęły jeden po drugim...
Nie jestem nowicjuszką w uprawie storczyków, dochowałam się nawet kilku nowych z kejków, ale od zeszłego roku zaczęły marnieć i niestety... miały po kilkanaście lat i może w tym tkwi sedno ?... może one nie są długowieczne ?
No nic... czas zacząć odbudować kolekcję...
Na FB czytałam że niektórzy uprawiają storczyki w normalnej ziemi do kwiatów... jak dla mnie to "pic na wodę", bo one w naturalnym środowisku tak nie żyją... więc nie wiem po co ludzie piszą takie bzdury... no chyba że ja czegoś nie wiem... tak samo jak rozmnażanie róż w ziemniakach... dla mnie to również "pic na wodę", bo z ciekawości wypróbowałam... niestety... wyrosły ziemniaki ale żadnej róży nie było... :))) i wiem na 100% że to nieprawda...

No to dalej czekamy na wiosnę... pozdrawiam... :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...