Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

wtorek, 26 maja 2020

Pierwsze róże...

Jest trochę zimno i mokro, ale nie mam nic przeciwko temu... ziemia potrzebuje wody i to dużo....
Po lustracji działki, zauważyłam że rozkwitły już pierwsze róże... na razie tylko kilka, ale i tak cieszy oko.
jako pierwsza zakwitła Mary Rose... zresztą ona chyba co roku najszybciej zakwita...
Kwitnie również Olivia Rose i czerwona.. hmmm... nazwa mi uciekła... pewnie przypomnę sobie później...

Zakwitły też Irysy holenderskie, które kupiłam jakieś 8 lat temu i dopiero w tym roku zakwitły po raz pierwszy...
No i japońskie... na razie dwa, ale reszta pewnie też zakwitnie...
no i trochę różności...

Pozdrawiam wszystkich zaglądających... :)

poniedziałek, 25 maja 2020

Czarna pszczoła...

Tak, tak... czarna pszczoła, a właściwie to Zadrzechnia fioletowa... od kilku lat powraca...
Z początku przylatywała tylko zbierać nektar, ale w tym roku widzę że zamierza się u mnie osiedlić i szuka odpowiedniego miejsca...
 Dzisiaj zauważyłam że wchodziła do moich starych ''dyndałów"... może tam złoży jaja ? któż to wie.
Zrobiłam też mieszkania dla murarek z klocka, ale zauważyłam że pszczoła zaczęła się tam "wgryzać"... widać szykuje legowisko dla pokolenia... ciekawe co z tego wyniknie...





poniedziałek, 11 maja 2020

Masakra... ;)

Ostatni wpis jest jakiś dziwny... post się rozjechał i nie wiem dlaczego...
Może trzeba coś przestawić, ustawić ?... nie wiem...
W wersji roboczej wygląda normalnie, ale jak tylko publikuję to jest wręcz tragedia...
Jeśli ktoś wie w czym problem to proszę o podpowiedź... aż się boję publikować kolejny post...
Dzisiaj jedno zdjęcie dla sprawdzenia ...

Edit... trochę poprawiłam poprzedni post i wydaje się że wszystko będzie ok...





niedziela, 10 maja 2020

Ogródek w cieniu koronawirusa...

Strasznie dawno nic tu nie pisałam, bo za bardzo nie było co... zdjęć prawie wcale, prawie wszystko przekwitnięte, więc wpis będzie cieniutki...
Pogoda taka sobie, raz gorąco, raz wręcz zimno że nawet z domu nie chce się wychodzić... ale to nawet dobrze, bo powinnam siedzieć w domu i nie mam za bardzo wyrzutów sumienia że na działce nic nie robię... ;)
W ogródku zielono, kwiatów jak na lekarstwo, ale dzielnie czekam na kolejne.
Na pierwszy ogień pójdzie piwonia drzewiasta, i już się na nią cieszę bo zakwitnie pierwszy raz.
Druga zakwitnie po raz trzeci, więc wiem jaka będzie...

środa, 10 lipca 2019

Susza...

No i susza trwa nadal... jestem już wykończona podlewaniem i patrzeniem na to, co uschnie następne... np. jeżówki są małe i słabo kwitną... nie wszystkie oczywiście,  bo są i ładniejsze... ale część z nich musiałam wsadzić w doniczki, bo normalnie zanikały... nie wiem ile uda mi się uratować.
Natomiast siewki mają się całkiem dobrze i ładnie kwitną... ale są wszystkie takie same.. różowe... 
Chciałabym chociaż jednego jakiegoś rarytaska się doczekać...  róże praktycznie kończą kwitnienie i przyjdzie czekać jakiś czas na powtórkę... ale za to hortensje zbierają siły na swój pokaz... ale o tym innym razem...
I na koniec kilka migawek z mojego umęczonego suszą ogródka...














Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...