Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

poniedziałek, 31 maja 2010

Dziwny rok... dwa dni bez deszczu to już za dużo... Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale u mnie tak jest. Piątek i sobota były dość ładne, a w niedzielę i dzisiaj znowu ulewy. Nie mam pojęcia kiedy dosieję marchewki i pietruszki, bo za pierwszym razem nie powschodziły tak jak należy. A może powschodziły a ślimaki zdążyły je pożreć ? któż to wie... Dobrze że mam tunel foliowy, to chociaż pomidory i papryki są dość bezpieczne, no i pierwsze warzywa są o wiele wcześniej niż z gruntu. Po kalarepach i rzodkiewkach nie ma już śladu... smakowały wybornie, a smaku wczesnej kapusty możecie mi pozazdrościć... :))) Zostało jeszcze kilka główek do zjedzenia. Pomidory zawiązały już owoce, ale papryki dopiero niedawno posadziłam... Jeśli będzie nadal taka pogoda , to obawiam się że będą panoszyć się choroby. Ucierpią truskawki które teraz powinny mieć dużo słońca, ogórkom jest za zimno, no i różom też to dobrze nie wróży.
Wykopałam już większość tulipanów i część cesarskich koron... niestety... tego się obawiałam... korony podgniwają... jest zbyt mokro dla nich.  Muszę je podsuszyć i przechować do końca sierpnia w trocinach, a potem do ziemi... W tej chwili na działce króluje zieleń... kolorów trochę mało... to taki przejściowy okres... nie lubię go...
Dzisiaj już nie mam siły na zdjęcia, ale jutro postaram się coś wstawić. Mam dzień wolny, więc jeśli tylko pogoda dopisze spędzę go na działce.

niedziela, 30 maja 2010

Rogownica kutnerowata


Cerastium tomentosum - tak samo jak floks szydlasty, rogownica bardzo szybko tworzy wielkie kępy nadające się do obsadzenia murków i skarp... W połączeniu z floksami, żagwinami czy gęsiówkami, utworzą piękne barwne plamy.


Floks szydlasty


Phlox subulata- właściwie to już prawie przekwitł... ale warto go pokazać. Jest to niska kobiercowa bylina, szybko porastająca murki,  skarpy i inne miejsca w ogrodzie. Najlepiej rośnie w słońcu i wtedy bardzo obficie kwitnie. Bardzo ładnie wygląda w połączeniu z żagwinami, skalnicami lub innymi niskimi bylinami, tworząc piękne kolorowe kobierce. Ja takich nie mam, ale moja sąsiadka ma... naprawdę pięknie to wygląda.
Co jakiś czas należy odmłodzić roślinę, bo w środku "łysieje"... czasami też zima da jej w kość, ale szybko się regeneruje.

Rdest wężownik


Polygonum bistorta - rosnąca w kępie i bardzo obficie kwitnąca bylina. Muszę dopasować do niej jakąś kontrastową roślinę... może coś w niebieskim kolorze... irysy... ? Pewnie razem będą dobrze wyglądać...


Pięciornik poziomkowaty


Potentilla fragiformis - niska bylina o bardzo mięciutkich i  włochatych liściach. Kwiaty są dość duże, podobne do kwiatów truskawki.
Kwitnie dość długo i nie sprawia żadnych kłopotów. Rozmnaża się przez wysiew nasion, albo przez podział. Można też spróbować oderwać pęd z piętką i wsadzić do ziemi. U mnie czasami pojawiają się samosiejki... Pięciornik ten jest bardzo ładną rośliną, warto posadzić ją w ogrodzie.


Cebulica hiszpańska

Scilla campanulata -  roślina cebulowa, która tworzy dość szybko wielkie kępy. Jest tolerancyjna na stanowisko i odczyn gleby, a tym samym niekłopotliwa. 




środa, 26 maja 2010

Orlik

Aquilegia -  pewnie i te rośliny znane są wszystkim, i pewnie są we wszystkich ogrodach. Nauczona doświadczeniem mogę stwierdzić, że o wiele ładniej prezentują się w większej grupie. Po ostatnich zmianach w moim ogrodzie, muszę jednak poczekać na efekt... ale myślę że się opłaci. Orliki siane ze swoich nasion, często zaskakują innym kolorem... czasem bardzo ciekawym... można uzyskać różne mieszańce. Nie są trudne w uprawie... wystarczy im trochę wilgoci i cienia. W słońcu też sobie poradzą, ale potrzebują wtedy więcej wilgoci. Nie są jednak długowieczne, a po kwitnieniu nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. Dlatego w ich towarzystwie warto posadzić jakieś inne byliny, które zakryją ich nieciekawy widok. Wielkość orlików też jest różna... począwszy od bardzo wysokich, do miniatur... Moje to prawie wszystkie mieszańce... kilka z nich...










Krzewuszka

 
Wczoraj wybrałam się na zakupy... szczególnie interesował mnie lilak Mayera "Palibin". Ma go moja siostra i już kiedyś chciałam go mieć ze względu na to, że rośnie dość wolno i nie rozłazi się korzeniami jak inne bzy. A przy tym tworzy ładny półkolisty  kształt... no i świetnie nadaje się do małych ogrodów. Jednak nie skończyło się na kupnie tylko bzu... zainteresowała mnie też krzewuszka. Ale całkiem inna niż te, które mam i znam... Ma wielkie, żółte, dzwonkowate kwiaty... poszukałam... okazało się, że jest to krzewuszka Middendorfa - Weigela middendorffiana... 



Piaskowiec górski

Arenaria montana - niska bylina świetnie nadająca się na skalniaki. Tworzy dość gęste i zwarte poduchy, obficie kwitnące. Lubi dużo słońca i jak wszystkie skalniaki nie za wiele wody. Ten rok jest za bardzo mokry i kwiaty nie pokazały do końca swego piękna... ciągle są mokre i poobijane od deszczu. Może będą jeszcze suche i ciepłe dni -  to pokaże na co go stać, bo kwitnie dość długo.


sobota, 22 maja 2010

Grad

Jakby tego wszystkiego było mało, to dzisiaj jeszcze przeszła burza z gradem... Biedne funkie... są podziurawione. Dobrze że nie trwało to zbyt długo, bo inaczej byłoby znacznie gorzej. Pamiętam taką gradową burzę kilka lat temu, wtedy wszystko zostało dokładnie poszatkowane. Na drzewach do dzisiaj są ślady po ranach... Dzisiaj jednak nie było aż tak źle, ale prawdę mówiąc takiej pogody mam serdecznie dosyć.
Maj powoli się kończy a tak naprawdę nie było ładnych i ciepłych dni...



piątek, 21 maja 2010

Dziewanna fioletowa

Po wielu deszczowych i pochmurnych dniach wreszcie wyjrzało słońce... jednak nie nacieszyłam się nim długo.  Miałam nadzieję że spędzę cały dzień pracując na działce, ale niestety... przeszła burza i trzy razy padał deszcz... Posadziłam tylko nowe epimedia które dostałam przedwczoraj i kokoryczkę. Sadzonki są duże więc powinny w przyszłym roku pokazać sporo kwiatów. Białe Epimedium ma maleńkie kwiaty, ale myślę że jak ich będzie więcej, to ładnie będzie wyglądać... zobaczymy...



Verbascum phoeniceum - właściwie to roślina dwuletnia, ale u mnie rośnie już kilka lat, a to dlatego że bardzo łatwo się rozsiewa i jest zawsze... Ze względu na jej delikatne kwiaty i długie kwitnienie, jest mile widziana w moim ogrodzie. Lubi słońce i niezbyt mokrą glebę... ale siewki nie lubią przesadzania, dlatego u mnie rosną tam gdzie padnie nasionko. Jej nazwa wskazuje że powinna być fioletowa, ale mam różne odcienie.... nawet biały... 


                                                                                                         

środa, 19 maja 2010

Powódź

Przez ostatnich kilka dni żyjemy w strachu... woda w Odrze podniosła się na tyle, że w mieście ogłoszony został alarm przeciwpowodziowy. Wały jednak dzielnie się trzymają i miastu na razie nic nie grozi... jednak kilka okolicznych miejscowości jest zalanych... smutne to...






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...