Kilka dni temu zamówiłam sobie nowe jeżówki.... w ten sposób moja kolekcja powiększyła się do skromnych 5 sztuk... :)
Mam tą zwykłą, Pink Poodle, Hot Papaya i Cranberry Cupcake... acha... mam jeszcze Doppelganger...
A oto i moja nowość... druga na razie nie kwitnie ale ma pąki, więc ją zobaczę...
Cranberry Cupcake

Mam tą zwykłą, Pink Poodle, Hot Papaya i Cranberry Cupcake... acha... mam jeszcze Doppelganger...
A oto i moja nowość... druga na razie nie kwitnie ale ma pąki, więc ją zobaczę...
Cranberry Cupcake
Piękna jest, ma śliczną czuprynkę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
śmieszna, jak kura czubata:-)A trochę jak tzw. "warszawiaki", Tanacetum coccineum.
OdpowiedzUsuńJaka oryginalna :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Grzegorz
Witaj Gabi !!!
OdpowiedzUsuńJa tez bardzo kocham kwiaty .Na Twoim blogu jest ich wiele niekiedy rzadko spotykane gatunki .
Jeszcze ciekawiej jest zapewne w Twoim ogrodzie .
Mam pytanko czy mogłabyś polecic jakis sprawdzony sklep internetowy gdzie zaopatrujesz sie w te wszystkie cudne kwatki ?
Pozdrawiam serdecznie :)
Talibra, szczerze, to bardziej podoba mi się jak nie jest w pełni rozwinięta..
OdpowiedzUsuńMegi... no nie powiem... trochę śmieszna, ale całkiem fajna jest..
Grzesiu, coś w sobie ma... :)
Witaj Marysiu...
Linki do sklepów znajdziesz na bocznym pasku, ale napisałam też u Ciebie...