Wczoraj trochę popadało i normalnie wszystko urosło w oczach.
Jest zieloniutko i tak świeżo... lubię tak... szkoda że i od razu się ochłodziło.
Wczoraj skończyliśmy altankę... jeszcze tylko pomalować kratki i gotowe... można podziwiać :)
Zdjęcia zrobię jak już M ją pomaluje.
A ja wpadłam na jeszcze jeden pomysł... mam kupioną i niewykorzystaną podporę dla pnączy, a mnie jest potrzebna podpora dla róży.
No i wymyśliłam sobie żeby tamto zdemontować, i przerobić na piramidkę.
Nawet już dzisiaj ją rozwaliłam, ale kombinować będę jutro. Nie wiem co mi z tego wyjdzie, ale spróbuję.
A dzisiaj zawilce... Anemone blanda - zawilec grecki
Anemone nemorosa - zawilec gajowy

Jest zieloniutko i tak świeżo... lubię tak... szkoda że i od razu się ochłodziło.
Wczoraj skończyliśmy altankę... jeszcze tylko pomalować kratki i gotowe... można podziwiać :)
Zdjęcia zrobię jak już M ją pomaluje.
A ja wpadłam na jeszcze jeden pomysł... mam kupioną i niewykorzystaną podporę dla pnączy, a mnie jest potrzebna podpora dla róży.
No i wymyśliłam sobie żeby tamto zdemontować, i przerobić na piramidkę.
Nawet już dzisiaj ją rozwaliłam, ale kombinować będę jutro. Nie wiem co mi z tego wyjdzie, ale spróbuję.
A dzisiaj zawilce... Anemone blanda - zawilec grecki
Anemone nemorosa - zawilec gajowy
Dzisiaj wypatrzyłam u siebie jednego Anemone blanda, A. nemorosa dopiero wyłażą z ziemi, bardzo je lubię. Twoje już ładnie rozrośnięte są. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, po deszczu wiosna wybuchła ze zdwojoną siłą.
OdpowiedzUsuńPiękne są Twoje zawilce.
Pozdrawiam.
piękne..też mam takie..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZawilce piękne :) Tylko patrzeć jak zlecą się pszczółki :)
OdpowiedzUsuńZawilce kojarzą mi się z naturalnością, lesistymi zakątkami. Bardzo dekoracyjne, delikatne kwiaty :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Grzegorz
http://ogrodnictwoaz.blogspot.com/
Dziękuję wszystkim za komentarze :)
OdpowiedzUsuńTalibra, u mnie słabo kwitnie żółty zawilec.
Grzesiu, a mnie kojarzą się z dzieciństwem... mieszkałam blisko lasu i łąk... było ich tam mnóstwo.