Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

wtorek, 21 sierpnia 2012

Ostatnie lilie

Ostatnią  lilią jaka kwitła tego roku była Casablanca... lilia orientalna... silnie pachnąca wieczorem.




NN... równie pięknie pachnąca.



 

24 komentarze:

  1. Oh! That lilies are great!
    That perfume is incredible...

    xoxo, Juliana
    [pjhappies.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juliana, rzeczywiście zapach lilii jest niesamowity... bardzo je lubię.

      Usuń
  2. U mnie lilie już przekwitły i zazdroszczę Ci troszeczkę ich zapachu w ogrodzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giga, u mnie już też skończyły... szkoda.

      Usuń
  3. Ich zapach jest naprawdę odurzający. Moja Casablanca niestety przepadła i w tym roku nie mogłam cieszyć się jej zapachem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka cebul Casablanci, ale zakwitła tylko jedna... dobre i to.

      Usuń
  4. Your lilly's are beautiful. In my garden they are on the menu of the insects, result no flower to see.
    Have a great evening Gaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nic je nie je, więc mogłam się cieszyć tymi, które pozostały po tej ciężkiej zimie.

      Usuń
  5. Śliczne! A ja, kurcze, gapa, swojej nie powąchałam i nie wiem czy pachnie :( Czy jakoś szczególnie dbasz o swoje lilie (oprócz tego, że głowa w słońcu, nogi w wodzie)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Casablanca pachnie mocno pod wieczór.
      A jeśli chodzi o dbanie... wiesz, napiszę post na ten temat :)

      Usuń
  6. Piękne lilie...szkoda, że już ich czas przemija...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo... wszystko przemija i my nie mamy na to wpływu.

      Usuń
  7. Lilie piękne, a ich zapach mogę sobie jedynie wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arku, no tak... zapachu nie da się umieścić na blogu :)))

      Usuń
  8. Lubie przyglądać się tym kwiatom , maja taki ciekawy kształt.Bardzo ładny kolor tej drugiej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor rzeczywiście ładny... szkoda że zapomniałam jej nazwy.

      Usuń
  9. Moja sąsiadka ma dwie lilie, które nazywa królewskimi, nie trzeba do nich blisko podchodzić, aby upajać się ich zapachem. Jednak zapach lilii toleruję na działce, w domu bym go nie zniosła- za silny.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, masz rację... w domu zapach jest bardziej duszący, ale na działce przepiękny.
      No i właśnie lilie królewskie mają taki mocny zapach... bardzo go lubię.

      Usuń
  10. Piękne kwiaty, fantastyczne zaprezentowane. Podziwianie tych kwiatów to sama radość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Orientalne to królowe i tak pięknie pachną. U mnie jeszcze kwitną bo dosadzałam dość późno , gdy zorientowałam się ,że zeszłoroczne wyginęły. Takich lilii nigdy dość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko, orientalne są trochę kapryśne i częściej wypadają po zimie, choć są piękne.
      Bardziej wytrzymałe są orienpety i to takie ostatnio kupuję...

      Usuń
  12. Przestawiłam się również na hortensje bukietowe, nigdy nie zawodzą,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też większość bukietowych, ale mam też i piłkowane i jedną ogrodową.

      Usuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...