Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

sobota, 7 maja 2011

Ciężkie dni były...

... i mam nadzieję że to już koniec.
Latałam jak głupia i okrywałam wieczorem wrażliwe rośliny, a M rano je odkrywał.
Nie wszystko udało się ochronić... pościnało winogrona, robinię akacjową, paprotki, funkie i te najwyższe lilie.
Nie wiem nawet czy zakwitną... robiłam im kapturki z gazet, ale czy to wystarczyło ?  okaże się...
Poza tym chyba wszystko dobrze... acha... truskawki też mają czarne kwiaty.
O drzewkach owocowych też na razie się nie wypowiadam, bo nie wiem co będzie.
A reszta... no cóż... dość odporna i mam nadzieję że będzie ok...

Nie tak dawno martwiłam się o Eomecon... myślałam że po zimie zginął... ale jest.
Wypuszcza liście... mógłby nawet zakwitnąć bo chciałaby zobaczyć jego kwiaty na żywo.
Ale jeśli nawet, to i tak się cieszę że przetrwał zimę.

Marzy mi się jeszcze kilka roślin... dla mnie rarytasów... ale czy je gdzieś dostanę ?
A są to Sangwinaria kanadyjska, Psiząb liliowy i parę innych... muszę poszperać gdzie je można zdobyć...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...