Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

piątek, 4 marca 2011

Pierwsze zmęczenie

Jakie to miłe uczucie gdy wróci się z działki i czuje zmęczenie... tego było mi trzeba...

Dziś był kolejny piękny i ciepły dzień, więc tak jak mówiłam wczoraj, poszłam na działkę.
Zaczęłam wiosenne sprzątanie... powycinałam suche badyle kwiatów i traw, wyzbierałam część liści róż, które leżą wszędzie, no i przycięłam powojniki.
Korciło mnie aby poobcinać już róże, ale wstrzymałam się jeszcze.
Poczekam do niedzieli na długoterminową prognozę pogody i wtedy zadecyduję kiedy to zrobić.

Wczoraj pisałam o ciemiernikach, które źle zniosły ostatnie mrozy, a dziś dodam do tego, że i z różami jest nieciekawie.
Na koniec stycznia  były jeszcze zielone, a niestety dzisiaj sporo pędów jest czarnych... i znowu będę musiała je nisko poobcinać... no i nigdzie nie widzę moich ranników... : (





2 komentarze:

  1. U mnie ciemierniki też jakoś nieciekawie wyglądają...
    A pierwsze ogródkowe zmęczenie...bezcenne!!!...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cynthia... ja mam nadzieję że ciemierniki zakwitną pięknie jak co roku.
    A zmęczenie... cóż... już minęło :)))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...