Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

czwartek, 26 sierpnia 2010

Zapchajdziury...

W moim ogródku nie może zabraknąć roślin jednorocznych.... muszą być i już.
Mają za zadanie zapchać dziury po cebulowych. Nie mam ich za wiele, ale są takie, bez których nie wyobrażam sobie rabat.
Na pierwszym planie u mnie są heliotropy, potem begonia stale kwitnąca, cynie i aksamitki... choć te pożerają mi ślimaki. Mam też ładnie zasłaniającą puste miejsca sanwitalię, no i żeniszki, których nie sieję i nie kupuję od czterech lat. Po prostu rozsiewają się same i tak z roku na rok są u mnie.
Ale są jeszcze i inne... popatrzcie...

piątek, 20 sierpnia 2010

Krzewy długokwitnące

Lubię takie dni jak dzisiejszy... nie za ciepło więc można było co nieco zrobić na działce.
Wyplewiłam trochę chwastów i przesadziłam kilka roślin.... jak ja to lubię.
Jutro mam gości, więc musiałam trochę uprzątnąć... :)))

W tym roku powiększyła mi się moja skromna kolekcja  hortensji - w sumie mam ich już 7... nie jest to wiele, ale to z braku miejsca.Urzekła mnie hortensja Anabelle... jej ogromne kwiatowe kule, kwitną już bardzo długo.
W tej chwili kwiaty przebarwiają się na zielono, ale w dalszym ciągu są bardzo atrakcyjne.
Oprócz tych tutaj przedstawionych mam jeszcze Hydrangea paniculata  "Pinky Winky" i "Phanton".
Są to jednak jeszcze maleńkie rośliny.

Hydrangea arborescsens "Anabelle"


 Następna to hortensja Renhy... Hydrangea paniculata "Renhy - Vanille Fraise" -  jest piękna gdy kwitnie na biało, w miarę upływu czasu przebarwia sie na różowo i podoba mi się już trochę mniej.


Kupiłam też  Paniculata Gread Star " Le Vasterival".. podobno to jedna z najpiękniejszych hortensji.
Kwitła słabo, ale mam nadzieję że w przyszłym roku będzie lepiej.



Bukietowa Grandiflora - Hydrangea paniculata Grandiflora - jakiś czas temu poprowadziłam ją na formę pienną.


Orszelina -Clethra alnifolia... miała być różowa a jest biała  : (


 Budleja... Buddleia davidi

środa, 18 sierpnia 2010

Róże

Już po połowie sierpnia... jak ten czas leci. Wydaje się że tak niedawno była wiosna, a tu zbliża się jesień.
Jeśli będzie ciepła i słoneczna, to może być...
Dzisiaj przesadziłam różę Rosarium Uetersen... w tamtym miejscu gdzie rosła, a właściwie nie rosła, chyba jej nie pasowało. Posadzona była jesienią, i od tego czasu nie wypuściła żadnego konkretnego pędu.
Kwitła jednak i to całkiem sporą ilością kwiatów. Mam nadzieję że teraz w innym miejscu ruszy.


Kilka róż... starych róż, pójdzie do odstrzału. Mam zamiar dokupić parę nowych, odpornych na choroby i długo kwitnących krzewów... Trudno będzie wybrać, bo podoba mi się mnóstwo róż, a miejsca niestety mam mało.
Najprawdopodobniej pozbędę się Kronenburg - róża dość wiekowa, która nie może się pozbierać po ubiegłej zimie.


Następna będzie Chicago Peace - to róża której kwiaty trzymają się bardzo krótko i nie są atrakcyjne.


Zastanawiam się co zrobić z Frezją i Glorią Dei, która w tym roku nie jest wybarwiona tak jak powinna...


Jest jeszcze jedna której nazwy nie znam... choć pięknie pachnie, to jednak zastanawiam się nad jej wymianą na coś innego.


To róże z których tego roku nie jestem zadowolona.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Te co skaczą i fruwają...

Dawno tu nie zaglądałam więc pora trochę nadrobić zaległości.
W sumie to nie mam wiele nowych zdjęć, bo chyba aparat wysiada... zdjęcia nie są dobrej jakości, ale mam nadzieję że jakoś dotrwa do końca sezonu.

Te co skaczą.... tak zatytułowałam dzisiejszy post... Jak w każdym ogrodzie i u mnie zadomowiły się różne żyjątka. Kiedyś narzekałam że żaby sobie poszły, ale są... i to trzy. Jakiś czas temu były cztery ale jedna już gdzieś polazła... dobre i to.
Są dość płochliwe i dość trudno jest zrobić im zdjęcie... ale jakoś poszło.


Przylatują też ważki... czasami uda mi się bardzo blisko podejść.


Najwięcej jednak jest motyli... ten nie chciał rozchylić skrzydeł...


Jedyna rybka w oczku...


a to już mało sympatyczne...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...