Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

niedziela, 9 października 2016

Werbena patagońska...

.. u nas to roślina jednoroczna, ale ogólnie to zaliczana jest do bylin... oczywiście w Ameryce Południowej, bo stamtąd pochodzi.
Nasz klimat niestety nie pozwala jej przeżyć zimy w ogrodzie, ale można ją przechować  chłodnym pomieszczeniu, podobnie jak pelargonie.... nie wiem czy to dobry pomysł, bo w sumie uprawa nie należy do trudnych, a wysianie nasion to też nie problem...
Moja werbena którą mam pierwszy rok, wyrosła na  wielkiego potwora... aż sama się zdziwiłam że może osiągnąć takie rozmiary...  a wyrosła do około 1,70 cm...
We Wrocławiu widziałam połowę mniejsze, ale być może to inna odmiana...




a tu dla porównania moja... jak widać jest sporo wyższa od hortensji, a hortensja to dorodny krzew...




Niedawno zauważyłam, że mam jeszcze sporo malutkich siewek i tak sobie myślę, że je przesadzę do doniczek i spróbuję przezimować... może się uda, a w przyszłym roku będzie szybciej kwitnąć...
Jak już pisałam, mam ją pierwszy rok i oczywiście z niewiedzy źle ją ulokowałam... myśląc że będzie niższa, posadziłam ją w pobliżu róży i niestety trochę ją stłamsiła...  człowiek uczy się na własnych błędach... koncepcja na przyszły rok już jest, ale czy nie zapomnę ?...


1 komentarz:

  1. Wiesz, ja zostawiałam bardzo długo werbenę na rabacie, bo podobały mi się jej podeschnięte główki. Potem otrzepywałam z nich nasionka i mam już trzeci rok swoje siewki. Ważne tylko, żeby ich wiosną nie wypielić :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...