Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

poniedziałek, 3 października 2016

Kto mnie jeszcze pamięta...

... no właśnie... kto mnie jeszcze pamięta... ?
Może ktoś taki się znajdzie... może ktoś tu zaglądał, ale faktem jest że ja nie zaglądałam z różnych przyczyn...
Miałam dość pisania, dość roboty i ogólną niechęć do wszystkiego... pewnie nie jestem sama i na pewno każdego kiedyś ogarnia takie "nic niechcenie"...

A co w ogródku ?... właściwie to nic szczególnego się nie zmieniło, zrobiłam tylko trochę przeróbek, i to wszystko... ogólnie, to wydaje mi się że sezon nie należał do udanych...
Panoszyły się choroby, raz deszcze, raz susza i tak upłynęło lato, którego zresztą niespecjalnie lubię...
Po długim okresie suszy, nareszcie pada... bardzo się cieszę z tego deszczu, bo mam sporo roboty, a w takim suchym "betonie" raczej nie da się nic zrobić... a czeka mnie sadzenie cebul... dużo cebul...
A co jeszcze kwitnie ?... oczywiście róże, które choć mają prawie gołe pędy, jakoś dają radę... powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie miałam tak ogołoconych i chorych róż jak w tym roku...
Kilka wyrzuciłam, i kilka dokupiłam... więc czeka mnie ich posadzenie... ale to dopiero za jakiś czas...
Sezon prawie już minął i zastanawiam się co by Wam tu pokazać... nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała moich ulubienic... ta zakwitła jako pierwsza... Mary Rose... uwielbiam tę różę... w tej chwili kwitnie po raz czwarty... trochę słabo, ale jak na październik to bardzo dobrze...
To oczywiście kwitnienie wiosenne,  pierwsze...








a tak kwitnie teraz...  





ale to nie wszystkie jakie kwitną... jest ich jeszcze całkiem sporo... 








 

8 komentarzy:

  1. Ja Cię pamiętam Gabrysiu! Długo Cię nie było i pewnie wiele się zmieniło. Jedno jest jednak niezmienne - Twoje piękne róże. Sezon rzeczywiście był kiepski ale u Ciebie i tak jest pięknie. Moje róże są w zdecydowanie gorszym stanie i nie ma już czego podziwiać. Fajnie, że znowu jesteś. Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
  2. A kto by nie pamiętał właścicielki tak pięknych kwiatów i autorki jeszcze piękniejszych zdjęć? Dobrze, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A kto by nie pamiętał właścicielki tak pięknych kwiatów i autorki jeszcze piękniejszych zdjęć? Dobrze, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj jakie piękne róże, fantastycznie wyglądają mimo kiepskiego sezonj, moje tak słabo kwitną, a inne to już dawno ogolocone nie ma co podziwiać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gorgeous autumn roses ! Have a nice time planting bulbs in the garden !

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak bywa jesienią, że nic się nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...