Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

czwartek, 30 lipca 2015

Porządki...

"Wczoraj obcinałam róże... kurcze... podrapana jestem i obolała... to chyba najgorsza robota na wiosnę... ale za to jak zakwitną rekompensują wszystko.
Obiecałam sobie że dokupię jeszcze kilka, ale teraz to już sama nie wiem.... latka lecą, sił ubywa, i jak na razie na pomoc nie mogę liczyć... pozostanie mi chyba obejść się smakiem, a tyle piękności jeszcze bym chciała... zresztą nie wiem... może jeszcze zmienię zdanie... :)))

Byłam też w ogrodniczych sklepach i kupiłam nowe roślinki... nie dużo... dwie lilie drzewiaste, jeżówkę, i chyba czerwony floks... ale czy będzie czerwony ?... okaże się.
Dzisiaj czeka mnie posadzenie tego, ale nie tylko tego.... mam jeszcze bratki, sałaty, kapusty i kalarepki...
Tak więc znowu czeka mnie robota... :)))..."

Ha..ha... to właśnie jedna z wersji roboczych... z wiosny... nic dodać nic ująć... :)))
To już tak dawno było, ale częściowo aktualny, bo parę dni temu też obcinałam róże, tyle że przekwitnięte... floks - niedługo się okaże czy jest czerwony, bo ma pąki, a lilie kwitną i cudnie pachną...
Sałaty, kapusty i kalarepki dawno zjedzone i śladu po nich już nie ma.... ale posieję znowu i jesienią będę się zajadać...


Liliowce pawie już przekwitły i jak to dobrze że mamy swoje aparaty fotograficzne, którymi uwieczniamy nasze roślinki... pozdrawiam wszystkich i dziękuję za miłe komentarze... :)













wtorek, 14 lipca 2015

Piękność...

O matko.... przejrzałam swoje posty i okazało się że mam sporo w wersji roboczej... kurcze... zaczynam i nie kończę... czy też tak macie ?
Muszę je koniecznie uzupełnić i opublikować...tylko kiedy, jak mi ciągle czasu brakuje...
Chyba to prawda, że im człowiek starszy to czas szybciej biegnie... podobno to udowodnione.
To już się boję co będzie za 10 lat... :)))
A co w moim ogródku ?.... oj aż mi wstyd że tak rzadko robię wpisy...
Róże przekwitły... no prawie, bo niektóre jeszcze kwitną, liliowce szaleją, jeżówki zaczynają...
Ale jest sucho i rośliny na gwałt potrzebują wody.
A z wodą u mnie jest coraz lepiej.... zrobiłam sobie linię kroplującą i teraz mam wygodę :)))... odkręcam kranik  a woda robi kap...kap...kap... no mówię Wam...pełny luxus... :)))
No dobra... dość tego gadania, a teraz coś co zostało uwiecznione już jakiś czas temu a teraz dopiero pokażę... no jak myślicie ...co ?.... oczywiście róże... i to nowe róże posadzone jesienią.

Nie mogę o niej wiele powiedzieć, bo dopiero pokazuje swoje oblicze... cudne oblicze... a jest to róża Lavender Ice...ach ten kolor i wytrzymałość kwiatów.... wszystkie by takie mogły być.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...