Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

niedziela, 18 sierpnia 2013

Tylko zdjęcia...

Dzisiaj będą tylko zdjęcia odnoszące się do wczorajszego postu...



Limelight...




Hayes starburst...




Le Vasterival...


Annabelle...





Unique...



Vanille fraise...





To na razie tyle... reszta innym razem :) .... pozdrawiam...

sobota, 17 sierpnia 2013

Na żywo...

Witajcie w kolejny upalny dzień...
Siedzę sobie na działce i piszę tego posta, ale tak w sumie to nie wiem o czym pisać...
Narzekać na upał już mi się nie chce ( śmiech )... i czekam na chłodniejsze dni,... bo mam plany... wielkie plany ... i deszcz, którego codziennie  na próżno wypatruję.
Ziemia jest tak sucha, że szok... trawniki spalone, a rośliny pomimo podlewania ledwo żyją....
Jak tak dalej będzie... upssss.... miałam nie narzekać...
No dobra.... mieliście tak że nie było co pokazać ?... ja tak mam w tej chwili...  prawie nic nie kwitnie.... no prawie... bo teraz jest czas hortensji i to one są najbardziej widoczne w ogrodku.
Mam ich kilka... no może kilkanaście, ale niektóre to jeszcze młódki i krzaczki nie za duże.
Dobrze i długo się trzyma hortensja Annabelle...  pędy ma sztywne i mimo że "kule" są ogromne, nie kładzie się... aaaa... i tu muszę się pochwalić... kupiłam sobie różową !!!
I tu mam problem, bo była bez nazwy i nie wiem jak waćpanna się zwie... ale to nic... ważne by rosła i pięknie kwitła,

Zaczęły wyłazić jakieś chmury... mogłoby popadać... nie miałabym nic przeciwko...(marzenie )
Zdjęć na razie nie mam, bo muszę je zgrać i dopiero jak wrócę do domu to je dodam do posta...

Acha ... mam prośbę do Ani której zniknął blog.... jeśli przeczytasz, to podaj mi adres nowego bloga, bo Cię nie umiem znaleźć... dziękuję za wszystkie komentarze.
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej soboty i niedzieli...(szeroki uśmiech i uściski )

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Słońcem spalone....

Nie znoszę takich upałów... to nie dla mnie.
Jestem ociężała, zmęczona, i nic mi się nie chce...
Chcę takiej normalnej temperatury... i deszczu... a tu zanosi się że takie upały będą cały sierpień.
Rośliny zmęczone tak samo jak ja...w dzień mdleją, a po zachodzie słońca trochę odżywają i jakby dziękowały że ten upalny dzień się kończy.
Podlewam ogród dwa razy w tygodniu, ale za to solidnie...  i choć to nie to samo co deszcz, to wydaje się że roślinom jakoś to wystarcza.... przynajmniej się starają nie dać po sobie że brakuje im wody.
Jak długo to wytrzymają ?.... nie wiem...

Ale żeby nie było tak pesymistycznie, to dla Was piękne i pachnące lilie w podziękowaniu za odwiedzanie mojego bloga i pozostawione miłe komentarze.









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...