Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

środa, 30 stycznia 2013

C... jak ciąg dalszy...

... róż na literę C....

Tym razem Cinderella.
Róża parkowa o delikatnych różowych kwiatach i owocowym zapachu.
U mnie rośnie bardziej wszerz niż na wysokość... lubię ją za te małe śliczne, bardzo pełne kwiaty.
Ponadto jest bardzo zdrowa, choć drażni mnie to, że kwiaty a właściwie i pąki, niezbyt tolerują deszcz i nie wyglądają dobrze.... wręcz gniją.

Niestety... przeszukałam całą galerię moich zdjęć i nie znalazłam więcej zdjęć tej róży... szkoda...
Ale niedługo zacznie się nowy sezon, więc będzie czas na uzupełnienie :)







Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze i za to że zaglądacie do mnie :)

piątek, 25 stycznia 2013

Jeszcze poczekamy....

Tak... jeszcze poczekamy, ale teraz jest taki czas, że można kupić wiosenne kwiaty z różnych okazji.
Niedawno był Dzień Babci ... nota bene, zostałam babcią !!! urodziła się dziewczynka  z czego się bardzo cieszę, bo mam już dwoje wnuków....i Dzień Dziadka, niedługo będą Walentynki, potem Dzień Kobiet... urodziny... i wiosna.... szybko to zleci prawda ?

No i jak ?  chcecie wiosny ?.... to mój prezent od wnusia :)





Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pozostawione komentarze. :)

czwartek, 24 stycznia 2013

C jak....

... Clair Renaissance...

Witajcie !!!

Zima nie odpuszcza, ale nie jest zbyt ostra, więc nie marudzę... podoba mi się.
Nie mam żadnych nowych zdjęć, więc w dalszym ciągu skupię się na różach.

Nie wiem czy nie pominęłam jakiejś róży na B, ale w tej chwili nie pamiętam więcej...
Siłą rzeczy, przejdę do litery C... i pięknej, renesansowej róży Clair Renaissance.
Rośnie u mnie chyba już cztery lata i jest dość sporym okazem, mimo że ciacham ją dość nisko ze względu na szkody zimowe.
Jest po prostu piękna... ten pastelowy delikatny kolor, zapach no i kształt kwiatów.
A do tego dość odporna, choć zdarza się jej złapać plamistość.
Powiem szczerze, że w tej chwili mam problem w rozpoznaniu róż na zdjęciach... hi...hi... ale mam nadzieję że nic nie pomylę :)))
W tym sezonie muszę od razu je podpisywać....
Pozdrawiam serdecznie wszystkich i dziękuję za miłe komentarze.





poniedziałek, 14 stycznia 2013

B... jak Bailando...

Dziękuję za wszystkie komentarze i słowa otuchy... myślę że jakoś to będzie :)

U mnie zima na całego... pięknie sypie śniegiem, jest biało, a ja siedzę w domku w ciepełku....
Wiem że są osoby które nie lubią zimy, ale taka jak jest w tej chwili to jak najbardziej.
Mróz nie za duży... około -4 st. śnieg i bez wiatru... o to chodzi... jestem spokojniejsza o roślinki i mogę się wyżyć w moich robótkach.
Za jakiś cza przyjdzie pora na ogród i wtedy moje pasje pójdą na jakiś czas w kąt :)))

A teraz wrócę do moich ukochanych róż....
Skończyłam na Bremer Stadtmusikanten więc jedziemy dalej... dalej na B...
Dzisiaj będzie o pięknej i obficie kwitnącej prawie cały sezon róży rabatowej Bailando...
Posadzona jesienią 2011 roku, dość ładnie się rozrosła i jak już pisałam, kwitła cały sezon z małą przerwą.
Kolor ni to różowy, ni to łososiowy ale piękny... w chłodniejsze dni i jesienią kolor bardzo intensywny.
Ponoć należy do róż odpornych na czarną plamistość, jednak u mnie zachorowała... może dlatego że rosła w pobliżu róż bardziej podatnych na tą chorobę...
Teraz już ich tam nie ma, więc mam nadzieję że będzie lepiej... zapachu nie wyczułam.







Pozdrawiam serdecznie i lecę coś sklecić :)

niedziela, 13 stycznia 2013

Wstyd mi...

O jeju.... ale mi wstyd.... szkoda że nie widzicie jak się zarumieniłam gdy przeczytałam Wasze komentarze.
Macie rację... szkoda by było mojej pracy włożonej w tego bloga... i szkoda by było pieniędzy które wydałam na aparat ( i to całkiem sporych :) ) żeby robić dla Was zdjęcia... i  tego biegania po ogródku i tych dziwnych pozycji przy ich robieniu :)))
Dziękuję Wam że mnie opamiętaliście.... tak w sumie, to powinnam dostać od czasu do czasu po łbie żeby mi takie myśli nie przychodziły do głowy i żebym więcej takich głupot nie pisała.
Ale tak sobie myślę, że to wina właśnie tych moich zdjęć....mam ich całe mnóstwo i wkurza mnie gdy muszę je wertować i szukać tych, których jeszcze ni widzieliście... robię ich stanowczo za dużo.
A na dodatek miałam problemy z ich wstawieniem... po prostu limit był wyczerpany i musiałam kombinować które usunąć z albumu Picassa, ale tak żeby pozostały te co są na blogu.
Musiałam sporo zdjęć zmniejszać aby zajmowały mniej miejsca w albumach.
Sama sobie jestem winna... ale myślę że problem na razie nie powróci, bo zobaczyłam że mam mnóstwo wolnego miejsca w albumach.... do tej pory było tylko 1022 MB, a teraz widzę aż 5120 MB !!!
Uwierzycie ???...  tyle miejsca !!!...  można szaleć :)))
Ale teraz będę rozważnie wysyłać zdjęcia do albumów... myślę że jakoś dam radę...

I druga sprawa, dla mnie ważniejsza... przykro mi że nie mam na tyle czasu aby wpisywać komentarze na Waszych blogach.
Czasami zajrzę tylko, poczytam i wymykam się po angielsku... przepraszam Was za to.

I jak wczoraj, dla Was wszystkich moje ukochane róże....
Hi..hi.... jeszcze nie tak dawno prym wiodły liliowce.... jak to człowiekowi na starość zmieniają się upodobania :)))



sobota, 12 stycznia 2013

Witajcie !.

Witam serdecznie już w 2013 roku i dziękuję wszystkim za miłe życzenia.

Jak widzicie, zaglądam tu mało... niestety... mam inne zajęcia które mnie bardzo pochłaniają i na wszystko nie starcza czasu.
Nie uwierzycie... ale nawet na działce nie byłam już bardzo dawno... nawet nie pamiętam kiedy... chyba na początku grudnia :)))
Pocieszam się jednak tym, że za jakieś dwa miesiące albo i szybciej, będziemy wypatrywać wiosny.
Oby tak było....
Wtedy może i częściej będzie co pokazać na blogu...chociaż....
Kurcze... nachodzi mnie myśl aby go zaniechać, a co gorsza... usunąć...  bo cóż mogę pokazać nowego ?... rośliny prawie te same i pokazywanie ich w kółko może Wam się znudzić...
Wiem, że każde zdjęcie jest inne, ale cóż ja na to poradzę że mnie takie myśli nachodzą...

 Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę miłych chwil...

I dla wszystkich moje ukochane róże :)...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...