Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Słońcem spalone....

Nie znoszę takich upałów... to nie dla mnie.
Jestem ociężała, zmęczona, i nic mi się nie chce...
Chcę takiej normalnej temperatury... i deszczu... a tu zanosi się że takie upały będą cały sierpień.
Rośliny zmęczone tak samo jak ja...w dzień mdleją, a po zachodzie słońca trochę odżywają i jakby dziękowały że ten upalny dzień się kończy.
Podlewam ogród dwa razy w tygodniu, ale za to solidnie...  i choć to nie to samo co deszcz, to wydaje się że roślinom jakoś to wystarcza.... przynajmniej się starają nie dać po sobie że brakuje im wody.
Jak długo to wytrzymają ?.... nie wiem...

Ale żeby nie było tak pesymistycznie, to dla Was piękne i pachnące lilie w podziękowaniu za odwiedzanie mojego bloga i pozostawione miłe komentarze.









10 komentarzy:

  1. Tęskniliśmy za latem i głupio tak teraz narzekać na słońce. Ale ja też mam już dość tych upałów. Zero energii. Wracam z pracy ledwo żywa a w domu też sauna. W ogrodzie sucho. Wieczory spędzamy z wężem do podlewania. I tak mija lato. O pracy w ogrodzie w zasadzie można zapomnieć. Ponarzekałam sobie, co? A Twoje lilie Gabrysiu są piękne. Bardzo mi się podobają te fioletowe. Może doczekamy się w końcu na deszcz i wszystko wróci do normy? Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...Łucjo, w przyszłym tygodniu ma być ciut lepiej, to odżyjemy, kwiaty też...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety i ja już mam dość chociaż obiecałam sobie nie narzekać.Noc nie daje wytchnienia
    Rano ogród jeszcze wygląda jako tako w dzień nic nie robię bo nie mam siły wyjść , trawy nie kosimy bo za sucho i ona daje trochę zieleni.Nie za takim latem tęskniliśmy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, bardzo upalne lato tego roku, ciężkie i dla nas i dla roślin i dla zwierząt. Miejmy nadzieję, że po takich dniach przyjdzie czas deszczu i troszkę ochłodzi ziemię.
    Lilie piękne, szczególnie podobają mi się fioletowe.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jak ja lubię lilie. :) Wszystkie z Twojego ogrodu? Piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne lilie ,potrzeba ochłody nie tylko dla roślinek ale mam też serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gabi, usunięto mojego bloga z całkiem nieznanych mi powodów, więc założyłam nowy, identyczny z poprzednim.
    U nas też były potworne upały, które już na szczęście się skończyły. Jednak nasza działka jest z natury mokra, więc nie musieliśmy jej podlewać.
    Lilie wspaniałe.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nydelige liljer Gabi:)
    Dere har sol og meget høy varme...
    Håper du nyter dagene:)
    God helg:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z powodu suszy nie zakwitły u nas w lesie wrzosy, trzeba poczekać na nie do kolejnego roku

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...