Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

piątek, 27 kwietnia 2012

Czas leci...

i kolejny tydzień za nami... jutro sobota i.... pierwsi w tym sezonie goście :)
Będzie grillowanie... mam zamówione mięsko, do tego jakaś sałatka z rzodkiewkami (już własnymi ), serem feta, pomidorami itd... i grzanki z masełkiem czosnkowo - ziołowym... mmmm.... pychotka.
I jak co roku lustracja mojej działki.
Zawsze się śmiejemy gdy przyjeżdżają do mnie goście, że nawet trawę czeszę grzebieniem, aby stała na baczność :)))
A w rzeczywistości to trochę się napracowałam w tym tygodniu.
Wydaje się że roboty nie jest tak dużo, ale gdy ma się już te ileś tam lat, to wcale nie idzie tak szybko.
Pamiętam gdy kupiliśmy działkę 20 lat temu... potrafiłam zrobić wszystko w ciągu 2-3 dni.
Niestety... teraz trwa to dłużej, choć wydaje mi się że i tak szybko się uwinęłam.

No a co kwitnie ?
Oczywiście tulipany, szafirki, ciemierniki ... narcyzy i cesarskie korony powoli kończą kwitnienie...

Taki sobie widok na część działki... :)




Pojawiła się żabka... trochę "mruczy", ale czy zwabi towarzystwo ?




Miłek chowa się między tulipanami...




 No i oczywiście kwitną drzewa owocowe...


czwartek, 26 kwietnia 2012

Lato ?

Jak dla mnie to tak może wyglądać całe lato... do zimy....
Pogoda była piękna... 24 stopnie na plusie... czyste niebo i bezwietrznie.
Nie bardzo chciało się wracać do domu...

Dzień miałam dość pracowity... posadziłam pomidory, sałaty i selery.
A oprócz tego "odświeżyłam" rabaty...
Właściwie to już mogę powiedzieć czego już nie będę miała.... no i tak...
Eomekon zgnił... szkoda mi go, bo podobała mi się ta roślina...
Tak samo Brunera "Hadspen Cream"... niby wypuściła jeden maleńki listeczek, ale korzenie są w bardzo złym stanie i raczej nic już z niej nie będzie.
A "Jack Frost' zupełnie padła... śladu po niej nie ma... :(
Do tego jedna róża nie daje znaku życia, ale to bez znaczenia bo mi się nie podobała... reszta wypuszcza powolutku pączusie.

A moje wysiane nasionka Kokoryczy lakolistnej i Sangwinarii kanadyjskiej też zastrajkowały i nie wykiełkowało nawet jedno nasionko... buuuu... a tak chciałam mieć te rośliny.

No dobra... dość już tych narzekań...  teraz czas na przyjemniejsze sprawy.

Rozkręca się  (Brunnera  macrophylla "Langtrees" ) 




(Epimedium rubrum ) w całej okazałości...






(Hylomecon japonicum... )





Zawilec żółty - (Anemone ranunculoides)



i biały...



wtorek, 24 kwietnia 2012

Jagodowiec i irys...

Wczoraj wykopałam moje dwa ciemierniki, i okazało się że maja cały środek zgniły...
Wiedziałam że coś jest nie tak, bo nic nie rosły i nie kwitły choć miały sporo pąków.
Z pełnymi jest podobnie... jeden biały też nie rośnie i nie otwiera pąków... chyba czeka go podobny los co tych dwóch.
Ale chyba wiem co się mogło stać....
Na wiosnę mój szanowny M wapnował wszystko i oczywiście, zamiast wkoło roślin rozsypać wapno, on najnormalniej w świecie sypnął w sam środek kępy... i co Wy na to ???
Kurcze... a mogłam zrobić to sama...

Udało mi się jednak zrobić kilka sadzonek, ale na takie kępy jak miałam, znowu będę czekać ze trzy lata.
Jutro muszę zobaczyć co dzieje się z trzecim nieborakiem...
Tylko mam teraz problem.... co posadzić w miejscu gdzie rosły ?
Chciałabym coś w czerwieni i co by  kwitło dłuuugo.... ale na razie nie mam żadnego pomysłu...
Nawet żadna roślina mi na myśl nie przychodzi...

A dzisiaj na żółto :)

Kilka lat temu... może ze trzy- cztery... kupiłam sadzonkę z jednym pędem... a teraz ?
Jest już wielka kępa...


Jagodowiec wielkokwiatowy - (Uvularia grandiflora)









Irys bucharyjski - (Iris bucharica)
Dostałam malutką sadzonkę w zeszłym roku i prawdę mówiąc nie myślałam że zakwitnie... a jednak...





poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Tulipany i reszta

Tak jak obiecałam kilka zdjęć z działki.... jak widać, królują cebulowe...

Te tulipany mam drugi rok, i zdążyły się już rozrosnąć w piękny i wielki bukiet.
Nazwa jak zwykle mi uciekła :)


"patriotycznie" :)


 




Kicha...

Witajcie kochani....

No to wróciłam z wojaży i jestem...  jakby to tak delikatnie ująć.... zawiedziona :(
Nie przywiozłam ze sobą żadnej rośliny... dlaczego ?
Otóż... nie było nic co by mnie zainteresowało.
Wierzcie lub nie, ale dosłownie nie było na czym oka zawiesić.
Nastawiłam się na jakieś nowe odmiany jeżówki, pełnego pierwiosnka, czy chociażby ciemierników.
Nie mówiąc już o innych rarytasach.

W większości były tam tylko skalniaki i to te popularne, jeżówki tylko dwie odmiany,
po ciemiernikach ani śladu...
Jedynie co wpadło mi w oko, to  Meconopsis, ale ze względu na to że to dość kapryśna roślina, nie zaryzykowałam jego kupna... a tani nie był.

Centrum i owszem... bardzo duże.
Były tam przepiękne "bajery" do domu i trochę do ogrodu i mnóstwo kwiatów sezonowych.
Tak więc po ponad godzinnym chodzeniu po centrum wyszłam z pustymi rękoma...

Po powrocie poleciałam oczywiście na działkę i prawie że oniemiałam.
Jest cudnie.... kwitną tulipany, narcyzy, korony cesarskie szafirki itd.... brakuje tylko ciepła.

Na zdjęcia zapraszam wieczorem, bo teraz idę na działkę ....
Mam tam trochę pracy.... przede wszystkim koszenie trawy... urosła przez ten tydzień... oj urosła :)

czwartek, 12 kwietnia 2012

Burza

Dzisiaj "przeleciała" u mnie pierwsza wiosenna burza... kilka grzmotów, w tym jeden naprawdę mocny, i silny deszcz...
No... teraz to pewnie wszystko ruszy w piorunującym tempie :)... a  mnie nie będzie ponad tydzień i nie będę widziała tego wszystkiego co zakwitnie...
Jutro wyjeżdżam za granicę, ale pocieszam się tym, że tam przynajmniej odwiedzę to niesamowicie wielkie centrum ogrodnicze, w którym już bywałam i kupowałam rośliny.
Mam nadzieję coś ciekawego upolować :)

Dzisiaj "docięłam" róże... wiedziałam że będą nisko obcinane, ale żeby aż tak ?
Sporo z nich przy samej ziemi... Kronenburg, którego chciałam już kilka lat temu wyrzucić, nie daje oznak życia, więc gdyby nawet, nie będzie mi go żal.
Najbardziej będę żałować Chippendale... ta bidulka też jest marniutka i jeśli nie odbije gdzieś od korzenia... no cóż... nie będę dalej pisać :(
Postanowiłam sobie, że będę sukcesywnie wymieniać te róże które wymarzają, a zastępować je nowymi i odpornymi na wielkie mrozy... i choroby.


Acha.... zapomniałabym... jedna zaginiona brunera gramoli się spod ziemi i mam nadzieję że i ta druga w końcu się znajdzie.

A dzisiaj dla odmiany tulipany... na początek Tulipa turkestanica





  
 Tulipa hybryda - mieszańce Fostera " Concerto"


Tulipa hybryda - mieszańce Fostera " Zombie"



A te maleństwa.... niestety... nie pamiętam nazwy.



środa, 11 kwietnia 2012

Bukieciki

 Kwitną kolejne kępy sasanek ( Pulsatilla x hybrida), ale zauważyłam też, że te najstarsze właściwie są już do wyrzucenia.
Niby kępa duża, ale bez kwiatów i jakieś takie marne... widać nie są długowieczne.
Pora na wysianie nasion i wyhodowaniu nowych roślin, choć kilka już rośnie i kwitnie całkiem ładnie.

Dzisiaj więc małe bukieciki sasanek....




wtorek, 10 kwietnia 2012

Straty

Będą straty w roślinach ?... oj chyba będą...
Już teraz widzę, a raczej nie widzę Brunery Hadspen Cream i młodej Looking Glass.... nie widzę też Trójlistów, chyba że jeszcze jest za wcześnie.
Czworolista też nie widzę, ale nie pamiętam gdzie był posadzony :)
Ale za to widzę że jeżówka Hot Papaya i  Cranberry Cupcake przetrwały zimę.
A róże ?.... cóż.... sporo nie daje żadnych oznak, ale mam nadzieję że nie będę musiała nic wykopywać.
I o dziwo... sadzone jesienią są w idealnym stanie, natomiast stare okazy są czarne prawie do samej ziemi.
Kopczyki miały wszystkie.
W tym roku mam zamiar zrobić eksperyment i poprzycinać róże późną jesienią.
Wprawdzie nigdy tego nie robiłam, ale widząc jak te poobcinane nisko krzewy znakomicie przetrzymały zimę, strasznie mnie korci aby tak zrobić.

Wczorajsza i przedwczorajsza noc była ze sporym mrozem... najbardziej widoczne to było na cesarskich koronach, które prawie że leżały na ziemi.
Ale po południu dzielnie już stały na baczność... mają już spore pąki, i gdyby tak było ciepło przez kilka dni to będą kwitły....






Na miłka wiosennego  (Adonis Vernalis) długo czekałam... trochę się obawiałam o niego, bo był przesadzany a tego nie lubi, ale nic strasznego mu się nie stało i wreszcie kwitnie...



Zawilec gajowy (Anemone Nemorosa) też pięknie rozpoczął, ale żółty się ociąga...



I na dobranoc bukiecik dla Was...


piątek, 6 kwietnia 2012

Życzenia

Dzisiaj Wielki Piątek i najwyższa pora, aby złożyć Wam życzenia....

Niech radość Wielkanocy napełni Wasze serca nadzieją i obfitością  łask, od Chrystusa Zmartwychwstałego...
Niech te Święta upłyną Wam w miłej i serdecznej atmosferze z najbliższymi.

I dla Was karteczka którą kiedyś zrobiłam :)





czwartek, 5 kwietnia 2012

Huśtawka...

... tak to chyba można nazwać.... a co ?
No pewnie że pogodę.... wczoraj było + 20 stopni i bardzo ciepło, a dzisiaj znowu zimno i zaledwie 8 stopni.
Z jednej strony to dobrze, bo kwiaty dłużej się trzymają, ale z drugiej.... brrr.... wolę ciepełko...
...no i dla ocieplenia dnia wczorajsze zdjęcia  :)










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...