Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

środa, 29 lutego 2012

Pierwszy siew...

Witajcie !

Wreszcie wysiałam heliotrop.... kupiłam dwie paczuszki, a ziarenek było tyle co kot napłakał.
I na dodatek nie wiadomo ile wykiełkuje i dotrwa do posadzenia w gruncie.
Oby jak najwięcej, bo miejsc w które mam zamiar je  posadzić jest sporo.

Pogoda się poprawia... dzisiaj jest +12 stopni i pięknie świeci słoneczko.
Wieczorem pewnie się ochłodzi, ale ważne że jest jak jest.
A na działce ???... no cóż...
Byłam w poniedziałek, ale jest tam tyle błota że na razie sobie odpuszczę aż ziemia trochę się osuszy.
Szczególnie alejki są bardzo zabłocone... normalnie po same kostki.... wrrrr....
Więc tak sobie jeszcze siedzę w domku na luzie.... i kręcę... :)
Ale muszę powiedzieć że strasznie mi się chce już coś robić... dość już tego siedzenia w domu.
 
A tyle "wiosny" zauważyłam na działce :)))... właściwie to w kilku miejscach, ale na zdjęciach tylko tyle.




sobota, 18 lutego 2012

Lustracja...

Minął kolejny tydzień.... już po połowie lutego.
Ociepliło się i nawet dzisiaj było +8 stopni.... dacie wiarę ?
Dzień prawie wiosenny.... śnieg topnieje, ale jest niesamowita ciapa.
A na działce... no cóż... śniegu trochę jest.

Zrobiłam taka małą lustrację na działce, i już widać że róże będą nisko cięte... chyba większość.
Dużo z nich ma czarne pędy.... wyjątek stanowi Louise Odier... ta ma pędy zielone.
Ale ona chyba jest najbardziej odporna na mróz... podobno.
Zajrzałam też do "wnętrza" opatulonej Eden Rose, no i serducho mi się rozradowało... też ma pędy zielone.
Wiem że to jeszcze za wcześnie na ostateczną ocenę, ale byłabym rada, gdyby tak zostało.

Zrobiłam też kilka zdjęć, by mieć choć trochę dokumentacji.





takie mam zaspy...




przylatują...




 jedzą...



i odlatują


czwartek, 16 lutego 2012

Pączki

Witajcie kochani !

Dzisiaj tłusty czwartek i jak każe tradycja, objadamy się pączkami...
Dla wszystkich więc mam pączka... nawiasem mówiąc bardzo smacznego.
Ma wszystko to co powinien mieć... a więc bladą otoczkę i nadzienie różane.

Częstujcie się więc... :)



Jest też i kawa  :)





A to ujrzałam rano za oknem... a właściwie to mało co widziałam :)




Dosypało śniegu... oj dosypało....
Teraz jednak świeci słońce i mam nadzieję że nie będzie tak źle.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za pozostawione komentarze pod ostatnim postem.

środa, 15 lutego 2012

Hu...hu...ha...

Hu hu ha !... hu hu ha !... nasza zima zła !
Szczypie w nosy szczypie w uszy,
mroźnym śniegiem w oczy prószy,
wichrem w polu gna, nasza zima zła...

Wierszyk Marii Konopnickiej, którego uczyłam się bardzo dawno temu, prawie że oddaje dzisiejszą rzeczywistość.
Nie ma aż takiego mrozu, a właściwie to nawet leciuteńko na plusie, ale śnieg.... wicher... to się zgadza.

U mnie jest taka właśnie pogoda...
Gdy zaczyna sypać śnieg, robi się szaro i wieje silny wiatr, ale po kilkunastu minutach przejaśnia się i jest całkiem przyjemnie... nawet słońce się przebija.
Tak jest od rana.
Jak już pisałam, jest leciutko na plusie, więc śnieg się topi i jak na razie nie ma mowy o jakimś wielkim śniegu i zaspach.

A  dla wszystkich zdjęcia z 2010 roku... i oby do wiosny !




wtorek, 14 lutego 2012

Walentynki

Dzisiaj dzień św. Walentego... popularne Walentynki.
Wszystkim więc życzę dużo miłości.
I serduszko dla Was.... sama zrobiłam :)))


A tak na marginesie... mróz zelżał i do wiosny coraz bliżej.
Jeszcze tylko... no właśnie... w Wikipedii czytałam, że wiosna w tym roku przypadnie na 20 dzień marca...
No to w sumie już niedługo ... prawda ?
To tylko 35dni !!!

Serdecznie pozdrawiam moich czytelników.

Ps... nie mam heliotropu a to już najwyższy czas aby go wysiać.


sobota, 4 lutego 2012

Luty...

Już drugi miesiąc nowego roku i jak przystało na luty, mrozi niemiłosiernie.
Żałuję tylko że nie ma u mnie śniegu... jest tylko bardzo cieniusieńka warstewka.
Ziemia zmarznięta na ok. 6o cm, a na oczku gruba tafla lodu - ciekawe czy rybka przeżyje ?
Zdjęć dalej żadnych nie mam, i blog trochę zaniedbany, ale mam  nadzieję że za jakiś czas to się zmieni.... przyjdzie przecież wiosna :)
Zastanawia mnie ile szkód w ogródku zrobi ten okropny mróz... oby jak najmniej i oby oszczędził to, na czym mi najbardziej zależy.

No tak... skoro nie mam pokazać nic ciekawego, to przynajmniej ocieplę Wam te mroźne dni tym , co mi kwitnie  w domu...

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...