Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

piątek, 11 maja 2012

Już nie mam...

... Zawilca japońskiego, Eomeconu, storczyka Bletilla striata, Brunnery Hadspen cream, i Jack frost i chyba Hołtujnia padła...
Wczoraj wykopałam storczyka i okazało się  że jest to jedna wielka breja...
Rozwaliłam całą kępę i ucieszyłam się... w środku były jeszcze ze trzy twarde bulwki.
Wypłukałam wszystko w wodzie i zostawiłam do wyschnięcia.... dzisiaj zobaczę czy coś da się uratować.
Szkoda mi go, bo rósł u mnie dobrych 10 lat, a może i więcej, i była to już naprawdę wielka kępa.
Zimy bywały różne i nigdy nic się nie stało, więc nie rozumiem dlaczego teraz....
A zawilec ?.... wydawało się że to równie wytrzymała roślina... a tymczasem padła.
Pełny odbija jednym listeczkiem, ale chyba zerknę w środek i zobaczę co tam jest.
Brunnery.. no cóż.... te odmianowe są wrażliwsze na takie mrozy... kupić nowe ?... może....
Eomecon.... hmmm.... mogłam się spodziewać, choć jedną zimę już przeżył i to świetnie.... już nie kupię.

Ale dość biadolenia... każdy ogrodnik musi się liczyć ze stratami większymi, bądź mniejszymi.



Kuklik szkarłatny (Geum coccineum)... wdzięczna bylina, doskonale komponuje się z szafirkami.
Niestety, w zeszłym roku go przesadzałam i zestawienia takowego już nie mam :)
Ale jeśli ktoś chce zobaczyć jak to wyglądało, to zapraszam TUTAJ





13 komentarzy:

  1. Kochana,
    ja też ich już nie mam , podobnie jak bodziszków, irgi, ogników, niskich azalii itd.
    Kuklik piękny, ja już nie mam...
    Zawilce w jednej kupce odbijają, może chcesz?
    Dobrego dnia!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, ja mam nadzieję że gdzieś jakaś siewka się pokaże.
      A jeśli chcesz, to ja się podzielę z tobą kuklikiem, bo mam ich sporo.

      Usuń
  2. Hopefully some of the plants in your garden will thrive and keep growing for you. The orange flowers are very pretty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję ale wszędzie są straty.Ku mojej rozpaczy dzisiaj stwierdziłam ostatecznie,że wycinam wiśnię ozdobną Kanzan.Zasychają listeczkowe i kwiatowe pąki.Pachnące czekoladą pnącze Aukebia zmarzła,azalie,piwonia drzewiasta zmarzły,nie wspominam już o różach,
    ciemiernikach,kwitnącej co roku glicynii chińskiej,hortensji drzewiastej ,jaśminu pnacego i innych, płakać się chce.Rosły u mnie po kila ładnych lat.Już myślę czym je zastąpię to trochę poprawia mi humor.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie , również to samo.
    Zawilce wszystkie mi padły ,a miałam kilka kolorów i gatunków.
    Kuklik to samo, o ketmii nie wspomnę.
    Róże mi nie przemarzły, to dorwał się do nich jakiś gryzoń, obciął ,łodygi niczym bóbr...

    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na to, że każdy coś stracił - piwonii chińskiej już nie mam, a co z ketmiami to jeszcze nie wiem - nie wszystkie pędy dają oznaki życia - zobaczymy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie przepadły białe zawilce japońskie, mam jeszcze nadzieję, że może gdzieś pojawi się kłączyk tego pojedynczego, bardzo mi się podobał.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najbardziej odporne na mrozy są zawilce kanadyjskie. Klimat podobny do naszego.

      Usuń
  7. A u mnie wymroziło chyba barwinka, ale z tego powodu nie rozpaczam. Cebulowe byle jakie. Szałwie cgyba też pożegnałam, a najdziwniejsze: starzec wygląda bardzo kiepsko.
    Ale pocieszam się, że mam okazję do realizacji nowych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może na pocieszenie napiszę, że z niemałym zdziwieniem odkryłam na swojej rabacie jeden listek zawilca japońskiego, choć w zeszłym roku zupełnie zniknął i już myślałam, że przepadł na dobre. Może za rok zrobi Ci taka niespodziankę. Straconych roślin zawsze żal, szczególnie jeżeli ładnie rosły. Ale za to w ich miejsce można posadzić coś nowego i tego trzeba się trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak ...ja też leciałam zaraz zobaczyć czy mam zawilca i storczyki ,,,nic nie mam ,,,ketmie nie pokazują pąków są suche tak samo jest z robinią ...przepadło ...

    OdpowiedzUsuń
  10. I have lost a lot of plants to but the japanese anemone are still there. I love the color of your Geum. I hope mine will be big some day.
    Have a nice weekend Gabi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo strat niestety po tej zimie. U mnie też. Ale i tak jest pięknie. Kukliki bardzo lubię .Urocze. Zapisałam się do obserwatorów , niestety póki co jako nn. mam nadzieję,że się to zmieni. Pozdrawiam ciepło i dzięki za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...