Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

czwartek, 29 września 2011

Niedzica

Ok... to jedziemy dalej... do Niedzicy.
Kilka lat temu już tam byłam i tym razem nie zwiedzaliśmy zamku.
Doszliśmy do wniosku że za wiele tam nie ma do zwiedzania... tak więc łaziliśmy nad zaporą...
Przewodnik dosyć dużo opowiadał, ale ja byłam padnięta, więc nie słuchałam... może i szkoda.

 Po jednej stronie zbiornika...




i po drugiej... tutaj widok na zamek w Niedzicy....



Na zaporze jest ciekawa nowa atrakcja... wielkie malowidło w trójwymiarze.
Niby nic szczególnego, ale na zdjęciu wygląda całkiem fajnie... niestety... mój M nie stanął w oznaczonym miejscu i zdjęcie nie wyszło tak jak miało.

Jestem nad przepaścią :)




o mały włos a byłabym spadła :)))



Po krótkim odpoczynku postanowiliśmy że popłyniemy do Czorsztyna - miejsca gdzie nocowaliśmy.



I jeszcze raz zamek w Niedzicy z drugiej strony...



No i płyniemy.... widoki jak zwykle piękne...
Tu widoczne ruiny zamku w Czorsztynie.






I jeszcze jedno spojrzenie na Niedzicę...


A tam...  chen daleko... widać Tatry...


Po przepłynięciu na drugą stronę zalewu, poszliśmy jeszcze pod mury zamku, gdzie przewodnik jak zwykle miał mnóstwo do opowiedzenia...


No i na tym skończyliśmy drugi dzień jakże wyczerpującej wędrówki...
Wróciliśmy do pensjonatu, zjedliśmy obiado-kolację, i smarowaliśmy nogi na następną wyprawę.
Nazajutrz mieliśmy zaliczyć Wąwóz Homole...

Cdn...

8 komentarzy:

  1. Świetnie to wszystko opisujesz. Kiedyś wybiorę się Twoim śladem, bo jak byłam na spływie w sierpniu, to pogoda raczej nas nie rozpieszczała, a i noclegu nie dało się znaleźc', więc sporo mnie ominęło. Czekam więc na kolejne relacje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Nidzicki zamek, ( w lepszym stanie), to faktycznie jeszcze można odwiedzić. Do tego drugiego, nie ma po co jechać. Ale widok, między nimi,fantastyczny. Jak sie płynie, oczywiście.
    W tym Wąwozie nie byłam, aż jestem ciekawa relacji.
    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Malowidło na zaporze - rewelacja!!!
    Gabi, dzięki za pokazanie tych pięknych widoków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie te zamki sfotografowalas....Niedzica jest w bardzo dobrym stanie, bylam tam dwa lata temu, a Czorsztyn jest ruina ale malownicza bardzo, tez tam bylam , ale pojachalam ladem, samochodem a potem przeszlam kawaleczek lasem. Warto. JAk sie jedzie z Nowego Targu to po drodze warto zobaczyc przecudny kosciolek drewniany w Debnie, dziedzictwo swiatowe, z polichromiami z chyba 15 wieku, robia niesamowite wrazenie...koniecznie trzeba to zobaczyc. Ostatnio czytalam o Osadzie kolo Czorsztyna, czyli domach przeniesionych z miejsc gdzie teraz jest jezioro..podobno sliczne miejsce i restauracja w jednym z domow znakomita...musze sie tam jeszcze wybrac.
    Zdjecia piekne i relacja tez! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Barashka... dziękuję... będzie jeszcze relacja z wąwozu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Aurelia... no właśnie... do drugiego zamku nie wchodziliśmy bo właściwie nie było po co.
    Podobno jest przeprowadzana renowacja i może za parę lat będzie co oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cynthia...gdyby mój M ustawił się w punkcie gdzie trzeba było stać, wyglądało by to znacznie lepiej... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grażynko, ja na zamku w Niedzicy byłam trochę wcześniej.. około 10 lat temu.
    Wtedy go zwiedzaliśmy... teraz doszliśmy do wniosku, że niewiele się zmieniło... pan przewodnik był takiego zdania, a jemu warto wierzyć.
    A co do kościółka w Dębnie... byłam tam już dwa razy...i rzeczywiście jest co oglądać.
    Podobno kręcili tam scenę ślubu Janosika z Maryną... i nie tylko.

    Jeśli zaś chodzi o wieś koło Czorsztyna którą przenieśli, to najprawdopodobniej chodzi o Maniowy...
    Ale ludzie na tym skorzystali, bo powstały tam nowoczesne obiekty, i podobno niczym nie przypominają tej miejscowości sprzed lat.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...