Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

środa, 9 lutego 2011

To i owo...

Jakaś niecierpliwa jestem...
Nasiona heliotropu już tydzień siedzą w ziemi i ani drgną... właściwie to leżą na wierzchu, bo heliotrop tak się sieje, ze względu na maleńkie ziarenka.

Więc leżą sobie na wierzchu w specjalnej "szklarence"... i nic... a może to jeszcze za wcześnie na kiełki ?
Choć liczę się z tym że mogą nie wykiełkować wcale... a innych nie mam.
Muszę więc się wybrać do sklepu na zwiady...

A za oknem + 12 stopni... niewiarygodne... pięknie świeci słoneczko i prawie bezwietrznie.

W telewizji zapowiadają jednak powrót zimy... oby nie na długo miała wróci.

Przedwczoraj byłam na działce... jest wszystko ok. ale jakoś mało się dzieje.
 Idąc na działkę, po drodze mijam ogródki gdzie widać już główki ranników... a u mnie nic.
Przesadzałam je w zeszłym roku i nie wiem gdzie ich teraz szukać... muszę więc czekać aż same się znajdą.
Mam tylko wielką nadzieję że ich nie zmarnowałam, bo bym się zapłakała....
A to zeszłoroczne...choć mam je już kilka lat, to ciągle tylko trzy kwitną.



Na cięcie wiosenne czekają też drzewa... dzisiaj fajnie by się cięło, a ja siedzę w domu... mam wnusia pod opieką, więc muszę czekać na inny ciepły dzień.
Moja sąsiadka działkowa ma już róże poobcinane, choć ja uważam że to o wiele za wcześnie... nigdy tak wcześnie tego nie robię. Zazwyczaj czekam aż ruszą pąki... ale to sprawa sąsiadki, nie moja.

Strasznie chce mi się już pstrykać fotki moich kwiatów... i widzieć spojrzenia moich sąsiadek jak latam z aparatem po działce, wyczyniając nie lada akrobacje i śmieszne pozy, aby mieć jakieś dobre ujęcie rośliny.
Pewnie znowu będą komentarze...: ) a niech tam... niech sobie mówią...
a co ja zrobię jak to moja pasja którą uwielbiam ? : )))

2 komentarze:

  1. Oj czekam też na ta wiosne z utęsknieniem. Chciałabym już rozpocząć prace w ogródku i patrzeć jak kwiaty wychodzą z ziemi

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak ja to znam, te dziwne spojrzenia, " zwariowała baba najpierw targała kamienie do ogródka a teraz lezie po kolanach z fotoaparatem w ręku".

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...