Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

piątek, 23 grudnia 2011

Witam serdecznie... po dłuższej nieobecności.

No tak... święta tuż..tuż... jeszcze dzień... jeszcze noc...
A mnie czas zleciał jak nigdy, a to za sprawą kartek, które robiłam.
Miałam zamówienie... nawet mi przez myśl nie przeszło że ktoś je będzie chciał.
A jednak... z czego jestem zadowolona, bo tak naprawdę, to robiłam je spontanicznie...
Robiłam je bez żadnego przygotowania... ot tak... jako samouk... :)
Oczywiście podglądałam różne blogi i czerpałam nauki ile się dało.
Ale już skończyłam.... na ten rok.
Acha.... przy okazji zrobiłam też torebeczki na prezenty pod choinkę... ciekawe czy się obdarowanym spodobają ?

Teraz chciałabym złożyć wszystkim zaglądającym do mnie, tym co się wpisują i tym anonimowym, zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.
Oby te święta były dla Was pełne radości, miłości i ciepła rodzinnego.




sobota, 10 grudnia 2011

Tęskno mi...

Tak... tęskno i to bardzo....
Już prawie połowa grudnia, do świąt czas szybko zleci.. potem już tylko styczeń, luty i wiosna... :)
Optymistka ze mnie, ale myślę że to naprawdę szybko zleci.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu...





czwartek, 8 grudnia 2011

Mam ją...

...oczywiście sikorkę w porze obiadowej....
Skubała sobie smacznie słoninkę... nawet dała się dość blisko podejść :)




a tu z przyjacielem :)


poniedziałek, 5 grudnia 2011

Martwa natura

No tak.... chyba tak jest na działce... martwo, szaro i buro.
Od niepamiętnych czasów pada deszcz, a właściwie to kropi... ale dobre i to.
Słoninka wisi na drzewie i widać że ktoś ją dziabie bo są ślady... zobaczcie.


Zapewne to sprawa sikorek, ale niestety... nie chcą przylecieć kiedy ja jestem na działce.
Jestem cierpliwa i kiedyś na pewno je dorwę.... słonecznik tez już zjadają, więc tylko pozostało mi czekać cierpliwie.

Rybka też jeszcze  nie śpi snem zimowym, bo pływa pod powierzchnią wody.



 A to leży na brzegu oczka... jak w tytule... ot...martwa natura... :)


niedziela, 4 grudnia 2011

Kartki

Ostatnio mało działam na blogu, bo wzięłam się za robienie kartek... ot tak... dla sprawdzenia czy mi coś wyjdzie. :)
Nie będę jednak pokazywać ich na tym blogu, bo to blog ogrodniczy, ale jeśli ktoś zechce je zobaczyć, to
serdecznie zapraszam  TUTAJ...  do reszty moich pasji.

A tu tylko jedna.... no i serdecznie pozdrawiam zaglądających do mnie...



wtorek, 29 listopada 2011

Co by tu...

No właśnie... co by tu napisać ?
Nie wiem i prawdę mówiąc chyba nie mam o czym... chociaż...

No dobra...wczoraj byłam na zwiadach na działce, z nadzieją że uda mi się ustrzelić moim nowym teleobiektywem jakiegoś ptaszka... niestety... żaden nie przyleciał, z wyjątkiem tego wielkiego :)))



I dla poprawienia samopoczucia kilka zdjęć bukiecików z wystawy lilii w Rybniku... 








środa, 23 listopada 2011

Witam serdecznie...
Jakiś czas temu brałam udział w "rozdawajce" u Gugi.
Nawet przez myśl mi nie przeszło że się załapię na nagrodę, ale udało się.
Otrzymałam takie oto piękne prezenciki... :)











Giga... dziękuję :)

wtorek, 15 listopada 2011

Kapusta :)

Nie taka zwykła jadalna, ale ozdobna - Brassica oleracea.
To właśnie teraz ma bardzo intensywny i piękny kolor.





poniedziałek, 14 listopada 2011

Spowite lodem...

Zimno i przymrozki nocne dają się we znaki... szczególnie widać to na tafli oczka wodnego...
Pokrywa lodowa na razie jest cienka, ale jeśli będą codziennie przymrozki to kto wie...







sobota, 12 listopada 2011

Zjedzą ?

No właśnie... zjedzą to ptaszki czy nie ?... myślę że tak, choć owoców jest niewiele.
Ale dobre i to... sikorki dokarmiam słonecznikiem, a berberysem zajmą się inne ptaszki.






wtorek, 8 listopada 2011

Odbite w wodzie

Tak naprawdę to nie mam nic specjalnego do pokazania.
Kwiaty przekwitły, liście opadły... coraz bardziej szaro...
Zastanawiam się co będę pokazywać zimą, aby blog żył do wiosny :)))
Wiem że nie pokazywałam wszystkich moich roślin z różnych powodów, ale czy jeszcze warto ?
Czy lepiej poczekać na nowy sezon ?.... wiem wiem... to dopiero za pół roku, ale tak w kółko jedno i to samo ?... no nie wiem... nie wiem...
--------------------------------------

Ale dzisiaj jeszcze zrobiłam kilka zdjęć, takich innych... do góry nogami...:)









sobota, 5 listopada 2011

Nocne zdjęcia

Sobota... i jak zwykle wypad na działkę.
Posprzątałam suche badyle, M wygrabił liście... kurcze... ale tego jest, a to jeszcze nie wszystko.
No a potem trochę popstrykałam... :)











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...