Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

poniedziałek, 8 listopada 2010

Deszcz jesienny.... deszcz....

Siedzę w ciepłym domku a za oknem ponuro, chłodno i deszczowo... typowa słotna jesień.
Ale też lubię takie chwile... zresztą... czego ja nie lubię... :)))
Wczoraj słuchałam pogody na najbliższe dwa tygodnie... nie będzie tak źle.
Ma być jeszcze około 15-stu stopni.... jak na listopad to całkiem nieźle.
A dziewczyny z forum tak straszyły  bardzo mroźnym październikiem i listopadem... pogłoski i na dodatek nieprawdziwe.
Nie wierzyłam w to i wyszło na moje.
W sumie to przymrozki były, ale to nie żadna nowość... tak jest co roku od zawsze.

A ja w dalszym ciągu czekam na dostawę róż.... wkurza mnie to, bo nie wiem teraz co z nimi zrobić.
Zadołować, czy posadzić juz w miejsce docelowe ?... nie wiem... ale poczekam aż je dostanę, to może mi coś mądrego wpadnie do głowy.
Pozostanie mi potem jeszcze zrobić kopczyki na wszystkich różach, ale i na to mam jeszcze trochę czasu.
Zazwyczaj robię to dopiero w grudniu, a jeśli wcześniej, to oczywiście musi być przez kilka dni ujemna temperatura... i to w dzień... nigdy z tym się nie spieszę, bo uważam że dodatnie temperatury mogą wręcz zaszkodzić różom... ale to moje zdanie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...