Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

czwartek, 17 czerwca 2010

Kos

Mam na działce super towarzysza... jest to kos Herman... tak go nazywam. Przychodzi codziennie i podjada z mojego trawnika dżdżownice i czereśnie. Dzisiaj wieczorem -  jak co dzień zresztą - dał piękny koncert...
Próbowałam go naśladować gwizdaniem... wyobraźcie sobie, że za każdym razem zmieniał swoje trele... patrzył w moją stronę i czekał...
Gdy dostawał odzew, znowu wymyślał jakieś inne trele  i tak w kółko... fajne to było.
Wróciłam z działki dopiero po 22... wieczory są trochę chłodne, ale jest tak przyjemna cisza, że nie chce się wracać do domu. Tylko gdzieś z dala słychać warkot samochodów i szczekanie psów...
Czekam jeszcze na cykanie świerszczy... za płotem rośnie pszenica, więc jeszcze trochę i koncerty będą co wieczór.
Nawet sobie nie wyobrażacie jak wtedy jest cudownie... już za tym tęsknię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...