Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

niedziela, 20 czerwca 2010

Dzisiaj dla "odmiany" :) chłodno i trochę deszczowo... ale to normalka... prawie co weekend tak jest.
W poniedziałek pierwszy dzień lata i zastanawiam się jakie ono będzie... jeśli takie jak wiosna, no to nie ma czego zazdrościć...
Nie mogę na bieżąco podziwiać moich roślin, bo wiadomo... nie mam domu z ogrodem...
Ale za to trzaskam zdjęć ile się da.... chociaż tak mogę sobie umilić czas...

Wczoraj zakwitła pierwsza lilia... Pearl Jessika... nie wiem czy pachnie...muszę sprawdzić.


Posadziłam ją blisko róży Aphrodite, ale ta jeszcze nie kwitnie i nie wiem jak będą razem wyglądały.
Jutro, a najdalej pojutrze się przekonam, bo pąk róży jest już spory... W sumie to mają też do towarzystwa heliotrop, ale zanim ten zakwitnie, to pewnie lilia przekwitnie :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...