Modlitwa o zapał...

Modlitwa o zapał...

..Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...

piątek, 16 kwietnia 2010

Po kilku paskudnych dniach, dzisiaj zrobiło się trochę lepiej.
Co jakiś czas wyglądało słońce, ale za to strasznie wiało... co za pogoda.
Nic specjalnego nie zrobiłam... posadziłam jedną różę, lilię do oczka wodnego i poczyściłam bulwy dalii i acidantery. W przyszłym tygodniu posadzę je do ziemi.
W kolejce do posadzenia czekają lilie i dwa derenie - kwiecisty i dereń Cousa.
Przesadzona jesienią budleja - z konieczności zresztą, jakoś marnie odbija... oby tylko nie padła...
Szkoda by było....

Wczoraj pisałam o posadzeniu z zawilcem greckim, żółtego zawilca gajowego.
Pewnie będzie im razem dobrze ...


A może i Złoć łąkowa też do nich dołączy ?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że zostawiłaś/eś ślad... dziękuję i zapraszam znowu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...